Translate

czwartek, 23 maja 2013

Na 12 godzin przed Lublinem...

Sprzęt radiowo - fotograficzny gotowy, karta w aparacie czysta, dwa komplety baterii, potwierdzenie lotu, pogoda, zamysł na materiał... mogę lecieć! Jednocześnie jutrzejszy (24.05) lot rozpocznie naszą serię artykułów zatytułowaną Oblatując...
Seria będzie miała za zadanie porównywać i opisywać daną linię, maszynę, aeroklub, lotnisko. W pierwszym wydaniu oczywiście Eurolot - to już w piątek 24 maja wieczorem, następnie maszyna, którą zostanie wykonany lot, dalej Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, a dalej Aeroklub Gdański. W Oblatując... opisane zostaną także imprezy lotnicze, a najbliższą będzie piknik w Płocku, który pojawi się na blogu między 3 a 5 czerwca.
No i kolejna dobra wiadomość-pierwszą część dnia (lot z Gdańska do Lublina) spędzę w kokpicie! Fotki z całego lotu? Tego jeszcze nie było u nas, u konkurencji też ciężko się dopatrzeć podobnego cudeńka. Czyli słowem - lecim na Lublin!
I na koniec jeszcze informacja-jak ktoś się wybiera na lotnisko to jestem od 9:00 na EPGD, wylot o 10:30, więc jak ktoś chce pogadać, czy coś to zapraszam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz